<title_newspaper=Przyjacika> 
<title_article=U Gajewskich w domu> 
<author_1=> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=01> 
<date=1953-01-11> 
<period=w> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Gajewski Kazimierz  robotnik  czytam w spisie lokatorw. Numer mieszkania: 10. Po krtych schodach przedwojennej warszawskiej kamienicy pn si na gr. Zatrzymuj si przed zaopatrzonymi wojokiem drzwiami  okazuje si, e prowadz do kuchni. Z kuchni prowadz do pokoju. To dwuizbowe mieszkanie nie zajmuje rodzina Gajewskich. Pokj jest duy, kuchnia take obszerna i widna.
Gajewska gasi w pokoju wiato i prowadzi mnie do kuchni.
 M jest na nocnej zmianie  wyjania.
Siadam na wskazanym przez gospodyni krzele i mwi z czym przyszam.
 Jestem z redakcji i chc wiedzie co pani, jako gospodyni domu, myli o zniesieniu systemu bonw?
Moja rozmwczyni waha si przez chwil i wprost mi oznajmia:
 Ja nie umiem tak mwi o tym okrgymi sowami. Oczywicie obliczaam sobie moje wydatki jeszcze nie we wszystkich szczegach. Ale widz, e dodatek, ktry otrzyma mj stary wraz z podwyk rodzinnego pokryje na og mi wzrost wydatkw mojej rodziny. Moja ssiadka, od razu po ogoszeniu uchway na gwat posza po zakupy i przepacia na rynku prywatnym sprzedawcom. A ja postanowiam nie spieszy si, nie ma co spekulantom przepaca.
 W tym miesicu, przyznam si, dopiero naucz si gospodarowa w nowych warunkach. Widzi pani  mwi  do tej pory trudno byo ukada z gry wydatki. Na bony ceny byy stae, ale ceny na inne artykuy cigle si zmieniay.
 Nie mogo by inaczej pki byy dwie ceny na artykuy: bonowa i rynkowa  spekulant z tego korzysta. Chciaam kupi poza tym co na bony  musiaam paci tyle, ile na rynku kosztowao. A kto ceny na rynku ustala: prywatny dostawca zdzierca. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
